Zawdzieczamy to Kielskiej

  Zainteresuj tematem więcej osób:


Strona 2 z 3

Nędza wagowego 10-05-15 10:29

Tak, po niszczących 8 latach "rządzenia" wagowego zadłużacza, nędza jeszcze długo będzie nękałA BABORÓW

Odpowiedz Cytuj
Nędza wagowego 10-05-15 10:36

Tak, po niszczących 8 latach "rządzenia" wagowego zadłużacza, nędza jeszcze długo będzie nękałA BABORÓW

Odpowiedz Cytuj
Kamil Bednarek zawitał w Nedz 10-05-15 12:09

FOBIE zwane WAGA leczą w PSYCHIATRYKU !! Elka to miejsce jest DLA CIEBIE !! Podziękujmy Kielskiej za NEDZE jaka zorganizowała MIESZKAŃCOM BABOROWA .Kiedys piała że to wina PANA WAGI !!!Dzisiaj po 5 latach NIEUDOLNYCH RZĄDÓW DESPOTKI czy tez ZWALI NĘDZĘ jaka nas uraczyła w pierwszych dniach maja na barki PAana WAGI ???

Odpowiedz Cytuj
Nędza wagowego 10-05-15 22:39

Tak, po niszczących 8 latach "rządzenia" wagowego zadłużacza, nędza jeszcze długo będzie nękałA BABORÓW

Odpowiedz Cytuj
Kamil Bednarek zawitał w Nedz 12-05-15 10:13

FOBIE zwane WAGA leczą w PSYCHIATRYKU !! Elka to miejsce jest DLA CIEBIE !! Wszedzie w około jest kultura -są występy artystów dla SWOICH MIESZKAŃCÓW -w BABOROWIE jest nieprzeciętna chałtura to efekt nieudolnego rządzenia GMINĄ MIASTEM i traktowaniem MIESZKAŃCÓW jak sztubactwo w szkole !!! KIELSKA musi ODEJŚC !!! Podziękujmy Kielskiej za NEDZE jaka zorganizowała MIESZKAŃCOM BABOROWA .Kiedys piała że to wina PANA WAGI !!!Dzisiaj po 5 latach NIEUDOLNYCH RZĄDÓW DESPOTKI czy tez ZWALI NĘDZĘ jaka nas uraczyła w pierwszych dniach maja na barki PAana WAGI ???

Odpowiedz Cytuj
Nędza wagowego 12-05-15 17:23

Tak, po niszczących 8 latach "rządzenia" wagowego zadłużacza, nędza jeszcze długo będzie nękałA BABORÓW

Odpowiedz Cytuj
Kamil Bednarek zawitał w Nedz 12-05-15 20:28

FOBIE zwane WAGA leczą w PSYCHIATRYKU !! Elka to miejsce jest DLA CIEBIE !! Wszedzie w około jest kultura -są występy artystów dla SWOICH MIESZKAŃCÓW -w BABOROWIE jest nieprzeciętna chałtura to efekt nieudolnego rządzenia GMINĄ MIASTEM i traktowaniem MIESZKAŃCÓW jak sztubactwo w szkole !!! KIELSKA musi ODEJŚC !!! Podziękujmy Kielskiej za NEDZE jaka zorganizowała MIESZKAŃCOM BABOROWA .Kiedys piała że to wina PANA WAGI !!!Dzisiaj po 5 latach NIEUDOLNYCH RZĄDÓW DESPOTKI czy tez ZWALI NĘDZĘ jaka nas uraczyła w pierwszych dniach maja na barki PAana WAGI ???

Odpowiedz Cytuj
Ujeżdżam 10-01-16 23:07

Wyobraź to sobie. Uprawiasz miłość ze swoją partnerką, kiedy tylko chcesz, już w ciągu najbliższych 4 sekund Ten sposób pomaga mężczyznom z zaburzeniami erekcji odzyskać najbardziej szalony, przyjemny i intensywny seks jaki kiedykolwiek mieli w swoim życiu. Tagi: seks, penis, metoda, powiększanie, mężczyźni, zdrowie ★★★★★ Setki mężczyzn, którzy wcześniej cierpieli przez problemy z erekcją dziś dzięki pewnej metodzie są zawsze gotowi do akcji i mają dosłownie dziką ochotę na seks. Opisują swoje erekcje jako „potężne” albo „stalowe”. Utrzymują się nawet przez 45 minut. Dają kobietom spazmatyczne i wielokrotne orgazmy i cieszą się wspaniałym pełnym doznań seksem, jak za najlepszych czasów. Wielu mężczyzn cierpi na problemy z potencją. Niektórzy nie mogą osiągnąć wzwodu wcale, inni mają niepełny albo częściowy wzwód. Słabe erekcje oznaczają nie tylko problemy z penetracją, ale też uniemożliwiają odbycie kompletnego stosunku seksualnego. W takich warunkach orgazm jest po prostu nieosiągalny. Kobiety pragną seksu, tak samo jak mężczyźni. Jeśli go nie otrzymają, zaczynają marudzić, być sfrustrowane i zawiedzione partnerem. Żeby dać partnerce prawdziwą rozkosz, potrzebny jest nabrzmiały, twardy penis. Taki, który zawsze stanie na wysokości zadania. Bez tego każdy związek jest zrujnowany. Badania pokazują że przeszło 67% mężczyzn cierpi na chwilowe albo przewlekłe problemy ze wzwodem. Eksperci ze Światowej Organizacja Zdrowia (WHO) mówią wręcz o epidemii impotencji. Obecnie problem ze wzwodem dotyczy nie tylko mężczyzn powyżej 40 roku życia, ale także 30, a nawet 20-latków. Jak pokazują najnowsze badania, kłopoty ze wzwodem nie muszą wcale oznaczać rezygnacji z satysfakcjonującego i intensywnego życia seksualnego. Istnieje sposób, żeby przywrócić potężne i sztywne erekcje – bez stosowania chemii albo skalpela.. 9 ziół, witamin i aminokwasów, które sprawią, że będziesz twardy jak napalony 20-latek Nadzieją na pokonanie problemów ze wzwodem jest nowe odkrycie naukowców z Houston. Grupa badaczy wyselekcjonowała specjalną mieszankę 9 ziół, witamin i aminokwasów, która przywraca 100% sprawność penisa. Dodatkowo doładowują libido, wzmagają popęd seksualny i w tym samym czasie zwiększają przepływ krwi do penisa. Każda z tych substancji znajduję się w codziennej diecie, ale dostarczenie ich wszystkich naraz jest niemożliwe. Dlatego naukowcy zdecydowali się zamknąć naturalne rozpalacze erekcji w specjalnie opracowanym żelu – Man Pride. Zawiera on najskuteczniejsze substancje wzmagające potencję i zwiększające poziom testosteronu, jakie istnieją. Bardzo szybko przenikają przez skórę penisa do krwi, dzięki czemu przywracają natychmiastowe, twarde jak skała erekcje. Naturalny efekt po 4 sekundach stosowania Składniki aktywne Man Pride poprzez zwiększenie produkcji tlenku azotu, poprawiają dopływ krwi do penisa i pozwalają osiągnąć bardzo silną erekcję. Mężczyźni, którzy zastosowali tę metodę badaczy z Houston opisują, że ich ciało zostało dosłownie naładowane nową energią seksualną, a oni mogą osiągnąć pełną, twardą erekcję. I to za każdym razem kiedy zechcą uprawiać miłość. Wystarczy, tylko myśl o nagiej partnerce, a w spodniach natychmiast pojawi się namiot ze sztywną erekcją. Będziesz tak twardy, że Twoja partnerka będzie jęczała z rozkoszy za każdym razem. Metoda amerykańskich naukowców została dokładnie przebadana i sprawdzona w laboratoriach. W klinicznie przeprowadzonych testach dowiedziono, że 9/10 mężczyzn stosujących tę kurację odzyskało sprawność seksualną w zaledwie 4 sekundy. Ich problemy ze wzwodem ustąpiły. A oni mogli cieszyć się świetnym seksem, bez stresu i ograniczeń. 120 500 zadowolonych mężczyzn potwierdza twarde erekcje, a ich partnerki wreszcie są zaspokojone Żel erekcyjny Man Pride bardzo szybko stał się popularny wśród mężczyzn w Stanach Zjednoczonych. Zdobył fantastyczne opinie wśród lekarzy. Przeszedł rygorystyczne badania i jest certyfikowany. Zbiera non-stop pozytywne opinie od kolejnych mężczyzn, którzy dzięki niemu odzyskali władzę w sypialni. O to jak opisuje działanie tego preparatu Mariusz K. (imię i nazwisko zmienione ze względu na ochronę prywatności), jeden z pierwszych Polaków, którzy sprawdzili skuteczność kuracji stworzonej przez amerykańskich naukowców: "Wystarczyło jedno zastosowanie, a po raz pierwszy od bardzo dawna poczułem dzikie pożądanie – bez zdjęć, gry wstępnej, albo niczego innego! Odwróciłem się do mojej partnerki i już jest – największa, najmocniejsza erekcja od lat!”

Odpowiedz Cytuj
Kamil Bednarek zawitał w Nedz 11-01-16 5:49

FOBIE zwane WAGA leczą w PSYCHIATRYKU !! Elka to miejsce jest DLA CIEBIE !! Wszedzie w około jest kultura -są występy artystów dla SWOICH MIESZKAŃCÓW -w BABOROWIE jest nieprzeciętna chałtura to efekt nieudolnego rządzenia GMINĄ MIASTEM i traktowaniem MIESZKAŃCÓW jak sztubactwo w szkole !!! KIELSKA musi ODEJŚC !!! Podziękujmy Kielskiej za NEDZE jaka zorganizowała MIESZKAŃCOM BABOROWA .Kiedys piała że to wina PANA WAGI !!!Dzisiaj po 5 latach NIEUDOLNYCH RZĄDÓW DESPOTKI czy tez ZWALI NĘDZĘ jaka nas uraczyła w pierwszych dniach maja na barki PAana WAGI ???

Odpowiedz Cytuj
Kim jest Patryk Jaki 10-02-16 17:22

Kim jest Patryk Jaki -wychwalany przez Kielską harcerzyk z Opola ?? Kielska szuka KOLESI wysoko -teraz w SEJMIE POLSKI - a może tak Kielska swój zyciorys tu ZAPREZENTUJE ?? W ilu PARTIACH już BYŁA ??ile WYCHWALAŁA (z reguły ZAWSZE TE które sa PRZY KORYCIE ) bo zasada POLSKICH POLITYKIERÓW -bo do POLITYKÓW jest im daleko -OBY RYJ GŁEBOKO w KORYCIE zatopić i DOIC DOIC DOIC ile się DA . *** Patryk Jaki, 30-letni, sekretarz stanu w rządzie Beaty Szydło, ma swojego oddanego zwolennika na forach internetowych występującego pod nickiem Awgan. Jest to internetowy pseudonim samego Patryka Jakiego. Wiceminister sprawiedliwości Jaki stał się w ostatnich tygodniach jedną z głównych twarzy PiS-owskiej "dobrej zmiany". Przekonywał zarówno z mównicy sejmowej, jak i w mediach o konieczności zmian w ustawach o Trybunale Konstytucyjnym czy prokuraturze. - Powierzono mi część odpowiedzialności za komunikację rządu w tej sprawie i staram się to robić z największą, jak to tylko możliwe, starannością. Jestem zawsze do dyspozycji pana prezesa Kaczyńskiego i pani premier Szydło - deklaruje Jaki. W ciągu kilku tygodni pojawił się chyba we wszystkich możliwych tytułach prasowych i wszędzie powtarzał niemal słowo w słowo: - Po 1989 roku w Polsce utworzyły się dwie grupy osób. Pierwsza to beneficjenci III RP i ludzie, którzy dorobili się na transformacji. Druga to ludzie, którzy zostali z dostępu do rozwoju Polski wykluczeni. Za każdym razem, kiedy próbuje się te proporcje zmienić, czyli pierwszy raz za rządów Jana Olszewskiego, drugi raz za rządów PiS w latach 2005-07 i trzeci raz teraz, to w Polsce wybucha gigantyczna histeria. To histeria wynikająca z nierównowagi, która występuje również w mediach. Sam zresztą postanowił nierównowagę w mediach wyrównać, a przy okazji zredefiniował pojęcie "pluralizm". Jaki postanowił zmienić katalog czasopism, które samodzielnie mogą kupować polskie sądy. 140 pozycji to specjalistyczna prasa prawnicza. Sądy mogą kupować jeszcze "Nasz Dziennik", "Rzeczpospolitą", "Dziennik Gazetę Prawną", oraz "wSieci" i "Do Rzeczy". Z listy skreślono "Newsweek", "Politykę" czy "Gazetę Wyborczą". - W kwestii doboru tytułów kierowałem się pluralizmem. Skoro przez ostatnie dziesięć lat preferowane były tytuły takie jak "Wyborcza", to teraz czas na inną prasę - tłumaczył. I nie drgnęła mu nawet powieka. Krok w krok za Ziobrą Jaki nie jest prawnikiem, tylko politologiem po Uniwersytecie Wrocławskim. - Mój szef przekonywał mnie, że to będzie w tej pracy moim atutem, ponieważ nie jestem związany z żadnymi prawniczymi układami - mówił tuż po nominacji. Dodał jednak, że pisze doktorat z prawa karnego materialnego na Uniwersytecie Warszawskim. Ziobro powierzył mu w ministerstwie działkę więziennictwa oraz przeprowadzenie cyfryzacji resortu. Są ze sobą blisko od wyborów parlamentarnych w 2011 r. Jaki wszedł wówczas w konflikt z szefem PiS na Opolszczyźnie Sławomirem Kłosowskim, w którego biurze pracował przez lata. Bo Kłosowski dał mu dopiero 12. miejsce na liście do Sejmu, choć obiecywał trzecie. Jaki interweniował w centrali partyjnej i wywalczył dziewiąte. Konkurentów z PiS oskarżał o "lewackość". W kampanii rękę podał mu Ziobro. - Pomogło, bo został posłem z tak odległej pozycji - mówi nam polityk opolskiego PiS. Jakiemu pomogła też kampania prowadzona w kościołach. W ławkach wierni znajdowali jego agitkę udającą "Informator Parafialny" - między informacjami o wydarzeniach liturgicznych znajdowały się hasła typu: "Patryk Jaki - polityka oparta na wartościach chrześcijańskich" czy "Nasza cicha zgoda na usuwanie Krzyża św. z przestrzeni publicznej to nasza akceptacja dla Złego". Jaki mówił, że nie widzi w takiej formie kampanii nic niegodziwego, bo pochodzi z rodziny religijnej. Później, gdy wyrzucony z PiS Ziobro tworzył struktury Solidarnej Polski, Jaki stał przy nim. - Jeszcze podczas kampanii usłyszałem od szefostwa opolskich struktur PiS, że wylecę z partii, jak się tylko skończą wybory. Wtedy bronił mnie właśnie Zbigniew Ziobro. Skoro teraz odchodzi z PiS, to mnie nie pozostaje nic innego - tłumaczył wówczas Jaki. Szybko stał się kluczową postacią Solidarnej Polski. Powierzono mu funkcję rzecznika, brał udział w negocjowaniu warunków z PiS, gdy pracowano nad porozumieniem w 2014 r. Internetowy Awgan wędruje przez PiS i PO W politykę wszedł w 2004 r., gdy współorganizował manifestację opolskich maturzystów, którym powtórzono maturę po wycieku pytań z kuratorium. Ściągnął pod urząd wojewódzki kilka tysięcy niezadowolonych. Wcześniej chciał być piłkarzem i należał do kiboli Odry Opole. Wpadł w oko liderowi opolskich Młodych Konserwatystów Januszowi Kowalskiemu, dziś prokurentowi w PGNiG, który wciągnął go do PiS. Ale już po dwóch latach Jaki opuścił partię Kaczyńskiego. I to z przytupem. Na opolskim rynku wraz z kolegami z MK zorganizował happening obśmiewający tworzenie przez PiS komisji śledczych. Zachęcali opolan do poparcia wniosku o powołanie komisji ds. przedłużającej się zimy, która nie chce odejść. - W PiS starano się nas odsunąć, kiedy staliśmy się ważną i wpływową grupą. Kiedy jeszcze zobaczyłem, kto po wyborach został zatrudniony w urzędzie wojewódzkim, zrezygnowałem z członkostwa w PiS. To naprawdę były powody ideowe, bo kto odchodzi z partii, która zaczyna rządzić? - wspominał. Poszedł do PO i z jej listy dostał się w 2006 r. do Rady Miasta w Opolu. Jedyny raz w historii miasta PO miała wtedy samodzielną większość w radzie. Ale już po kilku tygodniach doszło do rozłamu. Bo Jaki wraz z kilkoma radnymi Platformy zagłosowali ręka w rękę z PiS przeciwko kandydatowi PO na przewodniczącego rady miasta. I przegłosowali innego kandydata. Potem Jaki wystąpił z klubu PO, a cztery lata później ponownie został radnym, ale już z listy PiS. Będąc w radzie, poznał w ratuszu przyszłą żonę, która udzielała się w młodzieżowej radzie miasta. Mają 2,5-rocznego synka. Jako jeden z pierwszych polityków uznał, że kolejne wybory można wygrywać dzięki internetowi. Zarejestrował domenę pod własnym nazwiskiem, gdzie publikował materiały ze swoim udziałem - linki do tych prezentujących go w pozytywnym świetle oraz polemiki z tymi mniej przychylnymi. Był też bardzo aktywny na forach internetowych pod artykułami opolskich mediów. Nie pod własnym nazwiskiem. Podpisując się jako Awgan, wychwalał swoją działalność. Sprawa wyszła na jaw, gdy w 2008 r. do redakcji "Nowej Trybuny Opolskiej" przyszedł pochlebny wobec Jakiego e-mail podpisany przez Awgana. Ale z oficjalnej skrzynki e-mailowej radnego Jakiego. Później Jaki postawił na happeningi. W kwietniu 2013 r., podczas sejmowej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ówczesnego ministra transportu Sławomira Nowaka z PO, wyszedł na sejmową mównicę i wręczył mu owada w słoiku. Przekonywał, że pluskwę złapał podczas jazdy pociągiem do stolicy, i miało to odzwierciedlać stan polskich kolei. Profesor, entomolog i poseł PO Stefan Niesiołowski fachowym okiem ocenił, że to nie pluskwa, lecz karaluch, a opolskiego posła nazwał nieukiem. Wiceminister obraża Ostatni wyskok Jakiego to bezpardonowy atak na posła PO Roberta Kropiwnickiego, który protestował przeciwko przepychaniu ustawy dającej Ziobrze ogromne kompetencje jako ministrowi i prokuratorowi generalnemu jednocześnie. Jaki tak odpowiedział: - Poseł Kropiwnicki wielokrotnie mówi o standardach. Tymczasem mieszkańcy jego okręgu skarżą się, że w swoim mieszkaniu prowadzi agencję towarzyską. Wystąpienie wiceministra przerwał marszałek Marek Kuchciński, kiedy na sejmowej sali rozeszło się gromkie: "Przeproś i zejdź". Już następnego dnia Jaki w Sejmie przepraszał. - Moją intencją nie było przedstawienie pana posła Roberta Kropiwnickiego jako osoby, która prowadzi agencję towarzyską, lecz jedynie zwrócenie uwagi na list mieszkańców Legnicy - przekonywał. To jednak Kropiwnickiego nie przekonało, zapowiedział pozew przeciw Jakiemu. Z kolei sprostowania chce od Jakiego KOD. Za słowa, które padły w rozmowie z Moniką Olejnik w radiu, że w marszach Komitetu Obrony Demokracji uczestniczą głównie beneficjenci poprzedniej władzy. Jaki stwierdził, że obserwując regionalne marsze KOD, widzi ludzi, których "odsunięto od koryta i kwiczą". Koordynatorzy KOD ze wszystkich regionów w oświadczeniu napisali, że w ich strukturach organizacyjnych nie ma ani jednej osoby, która miała cokolwiek wspólnego z PO, i zażądali sprostowania tej wypowiedzi. Jaki odparł, że nie zamierza się niej wycofywać. Stołki dla swoich Patryk Jaki przez lata zapowiadał, że jego głównym celem politycznym jest prezydentura w Opolu. Podczas wyborów samorządowych w 2014 r. wydawał się wręcz pewniakiem. Ostatecznie jednak poparł Arkadiusza Wiśniewskiego, którego Platforma najpierw zrobiła wiceprezydentem miasta, a później wyrzuciła z ratusza i swych szeregów. Jaki był czołową postacią jego kampanii wyborczej. - Czasem trzeba odłożyć swoje plany i marzenia dla sprawy. Gdybyśmy rywalizowali ze sobą, prawdopodobnie nie udałoby się odsunąć Platformy od władzy w Opolu - mówił Jaki. W mieście zachował jednak silne wpływy. Jedną z pierwszych decyzji nowego prezydenta Opola po wygranych wyborach było powierzenie stanowiska wiceprezesa miejskiej spółki Wodociągi i Kanalizacja Ireneuszowi Jakiemu, ojcu Patryka, który traktował to jako wyrównanie krzywdy wyrządzonej jego ojcu. Ireneusz Jaki był bowiem przez wiele lat doradcą Ryszarda Zembaczyńskiego, najpierw opolskiego wojewody, a później prezydenta Opola z PO. Ale gdy Patryk Jaki przeszedł do opozycji, Zembaczyński zwolnił z pracy jego ojca. Z kolei jednym z wiceprezydentów Opola został 26-letni Marcin Rol, którego jedynym doświadczeniem zawodowym jest praca w biurze poselskim Jakiego. Żeby go na tym stołku umieścić, trzeba było obejść przepisy, bo nie miał wymaganego sześcioletniego stażu pracy. Mimo 30 lat poseł Jaki był już dwukrotnie w PiS, raz w PO, a obecnie jest w Solidarnej Polsce. Swoje polityczne kredo streścił przed wyborami w rozmowie z Onetem: "Liczę, że uda się nasikać do namiotu tym pseudoelitom, które okradały ojczyznę". *** Takich mamy POITYKIERÓW -sprzedajne CWANAKI co sa ZAWSZE PRZY KORYCIE i liżą rękę która ich KARMI i to SOWICIE bo nikt jak PiS nie dzielił STOŁKI SWOIM KOLESIOM CWANIAKM -nie wpychał w ich PRZEPASTNE KIESZENIE OGROMNYCH PIENIEDZY ROBOTNIKÓW PODATNIKÓW !!! Gdzie w tej hierarchii jest Kielska ??? przy KORYCIE -to jasne jak jej USMIECH -SZYDERCZY USMIECH.

Odpowiedz Cytuj



Wróć do tematów

Adres tej witryny: https://baborow.istrefa.com

istrefa gmina Baborów | istrefa powiat Głubczyce | istrefa opolskie | istrefa Polska

Baborów - miasto, gmina miejsko-wiejska, powiat Głubczyce, województwo opolskie - portal lokalny
Kod pocztowy: 48-120


Info

  • Strona nie wymaga rejestracji ani logowania.
  • Każda nowa wypowiedź jest anonsowana na stronie głównej.

Szukaj...


Zgłoś problem...

Zgłoś problem techniczny związany z działaniem portalu.

Zgłoś problem